piątek, 4 kwietnia 2014

Yes, I'm gonna be a star

Za parę chwil jedziemy z Ewą nagrywać nasze video CV! Trzymajcie kciuki za nas i za ładną pogodę. Jutro napiszę więcej o naszych postępach.

A w międzyczasie odwiedźcie kanał Romain na YT. Nie pożałujecie!

Love


edit 1

Ewa zapomniała karty pamięci do aparatu, więc przejechałyśmy pół miasta, żeby stanąć nad Zakrzówkiem i zrobić w tył zwrot do autobusu.
Podejście pierwsze - failed.

Podejście drugie przed nami. Keep your fingers crossed!


edit 2

Ewa nie zapomniała karty pamięci!

Zrobiłyśmy sobie spacerek z Biprostalu na Rynek Główny, w międzyczasie zahaczając o serwis rowerowy, bo błotnik w rowerze zapragnął podążyć własną ścieżką. Na szczęście Pan Serwisant wymienił śrubkę, dokręcił i błotnik pozostał z nami na zawsze.

Moje video CV  kręciłyśmy w Instytucie Amerykanistyki, na Rynku Głównym z ujęciem sukiennic i później Bazyliki Mariackiej. Poszłyśmy też na Wisłę, a po drodze na Kanoniczej dokręciłyśmy sam początek mojego filmu.

Rada numer jeden: zaplanujcie więcej niż jeden dzień na kręcenie w plenerze. Fakt, my kręciłyśmy dwa video jednocześnie, więc automatycznie zabrało nam to więcej czasu. Ale tak czy siak - takie łażenie i kręcenie kolejnych scen i powtarzanie siedem razy jednego zdania jest męczące. A już na 100% nie planujcie tego przed pójściem do pracy... No fun at all! 

Obawiałam się, że będziemy wzbudzać niepotrzebne zainteresowanie. Owszem, kilka osób odwróciło się z zaciekawieniem, zwłaszcza kiedy mówiłam do kamery po angielsku, ale to pojedyncze przypadki. Wydaje mi się, że to ze względu na lokalizację. W centrum Krakowa nie brakuje osobliwości. 

Postanowiłam nie mówić za wiele o moich zaletach, bo to wszystko jest w referencjach i w Au Pair Room. Skupiłam się na tym, żeby pokazać moje/nie moje miasto, uczelnię, że się uśmiecham i że mówię po angielsku w sposób zrozumiały dla innych. W planach mam dogranie obiadu ze znajomymi jako dowód na moje umiejętności kulinarne i posiadanie znajomych... ;-) Tak się składa, że w niedzielę idziemy też obejrzeć trening żużlowy, więc tam też nagramy krótką scenkę. Jeszcze nie wiem czemu ma to dowodzić, ale coś wymyślę. 

Po zmontowaniu i zaakceptowaniu filmiku przez agencję podzielę się nim z wami. I, co najciekawsze, zamieszczę też "behind the scenes". Bo nagrywanie takiego video CV to bardzo zabawna rzecz. Dobrze jest postawić na luz, nie grać kogoś innego i przede wszystkim dobrze się bawić. 100% naturalności, jak szampony Timotei. 

Zastanawiam się jaką muzykę dać w tle. Na pewno coś The Beatles, żeby dać do zrozumienia hostom, że ja lubić Fab4. Może trafię na jakiś fanów...? Jeśli znacie wesoło, instrumentalną muzykę, która mogłaby być odpowiednia to podzielcie się nią w komentarzach. 

Na dobranoc moi ulubieni, skoro już pojawili się w notce. 



3 komentarze:

  1. trzymam mocno, żeby się udało :D

    OdpowiedzUsuń
  2. weź, nie musisz mi wypominać tego publicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Video CV to koszmar :D nie robię tego nigdy więcej :D

    OdpowiedzUsuń